Hala Stulecia we Wrocławiu, znana też jako Hala Ludowa, jest perełką architektoniczną samą w sobie i warto ją odwiedzić – ale Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa już w niej nie zobaczysz. Ta wyjątkowa makieta dawnego Lwowa, która prezentuje jego widok w drugiej połowie XVIII wieku, a dokładnie około 1772 roku, stała w jednej z rotund kompleksu od września 2015 roku. Po rozpoczęciu remontu hali wróciła do magazynu Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich i leży tam spakowana od 2019 roku, niedostępna dla zwiedzających w żadnej formie. Ossolineum zaplanowało dla niej przestrzeń na parterze nowego gmachu Muzeum Książąt Lubomirskich, którego otwarcie przewidziano na 2029 rok. Stan na 4 września 2026 roku.
Panorama Plastyczna Dawnego Lwowa jest własnością Ossolineum od 2006 roku, kiedy rodzina Witwickich zawarła umowę z dyrektorem Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich. Wcześniej, od 1994 roku, makieta była depozytem Muzeum Miejskiego Wrocławia. Autorem tego niezwykłego eksponatu jest inżynier architekt Janusz Witwicki, ale pracował nad nią z zespołem architektów, modelarzy i badaczy materiałów archiwalnych. Według kalendarium Ossolineum ze Lwowa wyjechało w 1946 roku osiemnastu jego współpracowników wraz z rodzinami. Makieta ma wymiary 4 metry na 3,6 metra i wykonana jest w skali 1:200. Materiały do rekonstrukcji Witwicki zbierał od przełomu lat dwudziestych i trzydziestych, a budowa właściwej makiety w skali 1:200 ruszyła w 1936 roku i trwała do jego śmierci w 1946 roku.
Dzieje Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa
Na makiecie dawnego Lwowa możemy zobaczyć budowle i ulice w obrębie murów miejskich, i to w konkretnym momencie – miasto wygląda tu tak jak około 1772 roku, w ostatnim roku swojej przynależności do Rzeczypospolitej. Ten sam rok wskazują kosztorys Towarzystwa Budowy Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa z 1938 roku i dzisiejszy opis Muzeum Książąt Lubomirskich. Panorama została przygotowana z naciskiem na najdrobniejsze szczegóły. Do jej wykonania wykorzystano między innymi takie materiały jak brystol, blacha miedziana, ołów, drut. Efekt patyny na dachach uzyskano poprzez użycie farb i specjalnych kwasów.
Panorama tworzona była we Lwowie, dokładnie w pracowni przy ulicy Ormiańskiej 23, i prac nie przerwała ani okupacja sowiecka, ani niemiecka. Pieniędzy brakowało od początku. Kosztorys z 1938 roku zamykał wartość całego modelu kwotą 180 tysięcy złotych, a miasto do wybuchu wojny przekazało jedną ratę w wysokości 10 tysięcy. Także jej twórca w 1943 roku został aresztowany, ale za sprawą dużej łapówki został zwolniony.
Po zakończeniu działań wojennych Janusz Witwicki chciał przewieźć ją do kraju, do czego potrzebna była zgoda władz sowieckich. Zgodę tę, podpisaną przez Nikitę Chruszczowa, wówczas I sekretarza w Ukraińskiej SRR, udało się uzyskać w lipcu 1946 roku, razem z prawem wywiezienia dokumentacji. Na kilka dni przed ustalonym terminem wyjazdu, 16 lipca 1946 roku, Witwicki został brutalnie zamordowany w niewyjaśnionych do dnia dzisiejszego okolicznościach, a sprawców nigdy nie ustalono. Makietę przewiozła ze Lwowa do Warszawy tuż po pogrzebie męża Irena Witwicka. Grób twórcy wspaniałej panoramy znajdującej się aktualnie we Wrocławiu znajduje się na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Nie ma jednak pewności co do tego, czy w grobie znajdują się szczątki Witwickiego.
Panorama Plastyczna Dawnego Lwowa dzisiaj
Makieta nie jest udostępniana zwiedzającym – ani w Hali Stulecia, ani nigdzie indziej. Ekspozycja w jednej z rotund kompleksu ruszyła 25 września 2015 roku i skończyła się wraz z remontem obiektu, a od 2019 roku Panorama leży spakowana w magazynie Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich. Właściciel napisał to wprost na swojej stronie poświęconej makiecie – obecnie nie jest ona eksponowana. Gospodarz kompleksu nie wymienia jej w żadnej ze swoich ofert zwiedzania. Stan na 4 września 2026 roku.
Panorama czeka na własną salę, a miejsce jest już zaprojektowane. Według Muzeum Książąt Lubomirskich przestrzeń ekspozycyjna dla makiety znajdzie się na parterze nowego gmachu muzeum, u zbiegu ulicy Szewskiej i placu Uniwersyteckiego, naprzeciw siedziby Ossolineum, a wstęp do niej ma być bezpłatny. Budowę rozpoczęto 20 marca 2026 roku, a zgodnie z komunikatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z tego samego dnia budynek ma zostać przekazany w pierwszym kwartale 2029 roku. Zbiory, razem z Panoramą, mają zostać udostępnione publiczności w 2029 roku.
Do tego czasu w kompleksie Hali Stulecia można zwiedzać Visitor Centre, czyli dawne Centrum Poznawcze, z multimedialną wystawą o historii samej hali, a także Pawilon Czterech Kopuł, Fontannę Multimedialną, Pergolę, Iglicę i Ogród Japoński. Modelu dawnego Lwowa nie ma wśród nich.
Gdzie dziś jest makieta i dlaczego nie ma jej w Hali Stulecia
Panorama Plastyczna Dawnego Lwowa leży spakowana w magazynie Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich i nie jest udostępniana zwiedzającym w żadnej formie – stan na 4 września 2026 roku. Ekspozycja w jednej z rotund kompleksu Hali Stulecia ruszyła 25 września 2015 roku i zakończył ją remont hali.
W styczniu 2019 roku prezes Wrocławskiego Przedsiębiorstwa Hala Ludowa Andrzej Baworowski zapowiadał w Radiu Wrocław kolejne przystanki makiety słowami „Od jesieni więc Centrum Historii Zajezdnia, a od 2023 roku – Muzeum Książąt Lubomirskich”. Centrum Historii Zajezdnia nie wymienia dziś Panoramy wśród swoich wystaw, a Ossolineum na stronie poświęconej obiektowi napisało wprost, że makieta nie jest eksponowana. Przy wykładzie doktora Łukasza Koniarka w lutym 2024 roku pokazano w Ossolineum wybrane miniatury budowli, a nie samą makietę.
Miejsce docelowe jest zaprojektowane. Według Muzeum Książąt Lubomirskich Panorama stanie na parterze nowego gmachu muzeum przy zbiegu ulicy Szewskiej i placu Uniwersyteckiego, w przestrzeni niebiletowanej. Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego budowa ruszyła 20 marca 2026 roku, koszt oszacowano na około 184,5 miliona złotych, a budynek ma zostać przekazany w pierwszym kwartale 2029 roku. Publiczność zobaczy zbiory w 2029 roku.
Co właściwie pokazuje makieta
Model odtwarza Lwów około 1772 roku, w obrębie murów miejskich. Tak opisuje go Muzeum Książąt Lubomirskich, a ten sam rok podaje kosztorys Towarzystwa Budowy Panoramy z 1938 roku. To ostatni moment, w którym miasto należało jeszcze do Rzeczypospolitej, bo w tym samym roku doszło do pierwszego rozbioru. Profesor Politechniki Lwowskiej Marian Osiński pisał o utrwaleniu miasta „w tym tak ważnym dla nas momencie zaniku państwowości polskiej, w momencie przedrozbiorowym”.
Zachowany model ma 4 metry na 3,6 metra i skalę 1:200. Budowle wykonano z brystolu, ołowiu, blachy miedzianej i drutu, choć pierwotny projekt zakładał drewno lipowe, a patynę na dachach uzyskano farbami i roztworami kwasów. Ile budowli na niej stoi, nie podaje żadna z tych instytucji – źródło z epoki mówi o kilkuset. Rekonstrukcja stoi na badaniach archiwalnych – według folderu z 1938 roku w dziesięć lat zebrano 611 zdjęć materiału archiwalnego i wykonano rysunki szczegółowe w skali 1:50 dla 95 budowli.
To, co przetrwało, jest środkiem większego zamysłu. W 1938 roku Witwicki zapowiadał model śródmieścia z przedmieściami w postaci koła o średnicy 15 metrów, otoczony malowanym obrazem i pawilonem, którego korytarz miał objeżdżać makietę, dając zwiedzającemu „iluzję przelotu awionetką dookoła miasta z XVIII w. na wysokości 350 m”. Muzeum Książąt Lubomirskich podaje, że model nigdy nie został ukończony.
Jak powstawała Panorama i jak zginął jej autor
Pomysł przyszedł Januszowi Witwickiemu w Paryżu. Kalendarium Ossolineum wiąże go z wystawą modeli architektury militarnej w Hôtelu Inwalidów, którą zobaczył w 1931 roku. Cztery lata później powstało Towarzystwo Budowy Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa pod kierunkiem Osińskiego.
W pracowni przy ulicy Ormiańskiej 23 pracowano przez obie okupacje. Według biogramu opublikowanego przez Ossolineum w zespole Witwickiego znalazły się w latach wojny także osoby poszukiwane przez okupantów, a samego architekta aresztowano w 1943 roku i zwolniono dzięki wielkiej łapówce.
Zgodę na wywiezienie modelu do Polski wydał w lipcu 1946 roku Nikita Chruszczow, wówczas I sekretarz w Ukraińskiej SRR. Na kilka dni przed planowanym wyjazdem, 16 lipca 1946 roku, Witwicki został zamordowany. Okoliczności nigdy nie zostały wyjaśnione, a sprawców nie ustalono – Ossolineum pisze, że byli nimi najpewniej podający się za architektów i historyków sztuki agenci NKWD. Ciała nie okazano żonie, a co do grobu na Cmentarzu Łyczakowskim nie ma pewności, czy spoczywają w nim szczątki architekta.
Droga makiety do Wrocławia
Model przywiozła do Polski wdowa po autorze. Według kalendarium Ossolineum Irena Witwicka wywiozła Panoramę do Warszawy tuż po pogrzebie męża, a razem z nią wyjechało osiemnastu współpracowników Witwickiego z rodzinami. Dokumentację źródłową zagarnęła Akademia Nauk ZSRR.
W 1947 roku skrzynie trafiły do Muzeum Narodowego w Warszawie, ale wkrótce zapadła decyzja o ukryciu makiety. Model przechował profesor Jan Zachwatowicz w piwnicy kierowanej przez siebie Katedry Architektury Polskiej na Politechnice Warszawskiej. Do Wrocławia trafiły dopiero w 1975 roku. W 1987 roku w niejasnych okolicznościach zginęło pięć najcenniejszych modeli, wśród nich Ratusz, Katedra Łacińska i synagoga Złotej Róży.
W 1994 roku, na mocy umowy z rodziną Witwickich, makieta stała się depozytem Muzeum Miejskiego Wrocławia i po raz pierwszy po wojnie pokazano ją publiczności – najpierw w Arsenale, potem w kamienicy Pod Złotym Słońcem. Właścicielem Ossolineum zostało w 2006 roku, a konserwację i rekonstrukcję brakujących elementów prowadzili Adam Grocholski i Tomasz Fronczek. „Wiele budynków poginęło, część uległo zniszczeniu i musieliśmy je zrekonstruować” – mówił Grocholski serwisowi wroclaw.pl we wrześniu 2015 roku.
Lwowski Wrocław, czyli dlaczego makieta trafiła właśnie tutaj
Panorama nie znalazła się we Wrocławiu przypadkiem. Tą samą drogą przyjechało Ossolineum, dziś jej właściciel. Założono je w 1817 roku we Lwowie, a po wojnie odtworzono we Wrocławiu w 1946 roku – z jedynie około 30 procentami przedwojennych zbiorów, jak podaje sama instytucja.
Tak samo przyjechała Panorama Racławicka Jana Styki i Wojciecha Kossaka, namalowana w latach 1893–1894 we Lwowie. Do Wrocławia trafiła razem z częścią zbiorów ossolińskich, a publiczność zobaczyła ją dopiero 14 czerwca 1985 roku, jak podaje Muzeum Narodowe we Wrocławiu. Makieta Witwickiego dotarła do Polski w 1946 roku, do Wrocławia dopiero w 1975, pierwszy raz pokazano ją publiczności w 1994 roku, a na stałą salę czeka do dziś.


