To, że miasto pamięta jeszcze czasy władców z dynastii Piastów wie wiele osób. Wrocław, w czasie swojej długoletniej historii widział wiele. Wrocław, Breslau, Wratislavia czy Vratislawia, przez lata gromadził legendy, wierzenia i kulturę różnych kręgów kulturowych i narodowości. Obecnie coraz częściej legendy i podania związane z Wrocławiem są przekazywane przez mieszkańców, a władze miasta dbają o to, by nie zostały zapomniane.
Zwiedzanie trasą legend wrocławskich
We Wrocławiu można wybrać się na spacer pełen historii. To wie każdy. Wystarczy spojrzenie na Ostrów Tumski. Ale nie każdy wie, że Wrocław to również podania i legendy, nie zawsze całkowicie prawdziwe. Dlatego powstała propozycja zwiedzania miasta śladem podań, nazwana przez wydawcę „Mityczny Wrocław”. Opublikował ją portal visitWroclaw.eu, oficjalny serwis turystyczny Urzędu Miejskiego Wrocławia, a opracowanie trasy podpisał Jacek Ratajczak. Czas, jaki potrzebny będzie na jej przemierzenie to około 3 godziny.
Dworzec Główny
To tu zaczynamy naszą wędrówkę. Budynek pochodzi z połowy XIX w. Ten, kto był w budynku dworca wie, że robi on wrażenie. Jego hol, o długości ok. 200 m wyróżnia się ażurową, szklano- żeliwną konstrukcją. Nie każdy jednak wie, że pod budynkiem dworca znajdują się podziemia. Dostępna jest część pozostałości bunkra obrony cywilnej, wykorzystywana do celów handlowych, a tunelem ze schodami w holu głównym można przejść kilkadziesiąt metrów i wyjść na plac przed dworcem (stan na wrzesień 2026 roku). Reszta korytarzy pozostaje nieodkryta. Opowieści o pięciopoziomowym szpitalu, podziemnej kolejce i pociągach ze złotem miejski portal turystyczny podaje wyłącznie w trybie przypuszczającym, jako współczesne opowieści miejskie bez potwierdzenia.
Wzgórze Partyzantów i Fontanna Krasnoludków
To dawny Bastion Sakwowy, wzniesiony w latach 1555–1557 jako element twierdzy dostosowanej do artylerii. Miejski portal turystyczny prowadzi dziś ten obiekt pod nazwą Bastion Sakwowy, znany również jako Wzgórze Partyzantów, i pod nią najszybciej się go znajdzie w wyszukiwarce (stan na wrzesień 2026 roku). Legenda głosi, że pomiędzy wzgórzem, a pewną kamienicą znajdującą się na Podwalu, istnieje tunel. Chodzi o kamienicę przy ul. Podwale 76, w której mieści się Konsulat Generalny Niemiec, i placówka działa tam do dziś (stan na wrzesień 2026 roku). Miejski portal turystyczny nazywa tę opowieść zupełnie ahistoryczną i obala ją prostym argumentem. Konsulat powstał dopiero po II wojnie światowej, więc budowniczowie tunelu musieliby popisać się umiejętnością przewidywania przyszłości. Następny etap związany jest z legendą miasta. Krasnoludki zna chyba każdy. Spotkać je można w różnych zakątkach Wrocławia, a w 2026 roku ich liczbę w przestrzeni miejskiej szacuje się na około tysiąc czterdzieści. Nie są jednak dawnym podaniem, bo opracowanie trasy stwierdza wprost, że krasnale nie należą do tradycyjnych postaci wrocławskiej mitologii, a ich rodowód sięga symboliki Pomarańczowej Alternatywy z lat 80. XX wieku. Przy fontannie przed Wrocławskim Teatrem Lalek (pl. Teatralny 4) stoi siedem figurek, które oficjalny serwis miejski krasnale.pl nazywa Krasnalami Wodnymi.
Hotel Monopol
Nieco dalej, na rogu ulic: Modrzejewskiej i Świdnickiej znajduje się pochodzący z końca XIX w. hotel Monopol. Swego czasu gościł on znane osobistości z całego świata. Także tutaj, kręcone były sceny do filmu “Popiół i diament” Andrzeja Wajdy.
Pomnik Pomarańczowej Alternatywy
Znajduje się tuż przy przejściu podziemnym przy ul. Świdnickiej. Pomarańczowa Alternatywa była ruchem opozycyjnym i happeningowym bez struktury organizacyjnej, któremu przewodził Waldemar „Major” Frydrych, a który podobnie jak “Solidarność” w Gdańsku występował przeciwko władzy komunistycznej. Działał regularnie od 1986 roku. Sposób działania obu formacji był jednak zupełnie inny. Solidarności towarzyszyła powaga, pompatyczność i walka. Natomiast Pomarańczowa Alternatywa, głównie wyśmiewała absurdy ówczesnej władzy, starając się pokonać ją dowcipem.
Gdzie dalej?
Na trasie znajduje się jeszcze kilka przystanków – figura „Murzynka” na elewacji budynku dawnej apteki “Pod Murzynem” przy pl. Solnym 2/3, bazylika św. Elżbiety oraz Skamieniałe Tancerki przy ul. Szewskiej 50/51. Samej apteki w tym miejscu już nie ma. W budynku mieści się między innymi wrocławski oddział „Gazety Wyborczej”, a w dawnym lokalu aptecznym działa lokal gastronomiczny (stan na wrzesień 2026 roku). Figura przetrwała, choć dzisiejsza jest odtworzeniem z czasów renowacji elewacji, a odlew wykonał Stanisław Wysocki, biorąc za model grafika Eugeniusza Get-Stankiewicza. Legenda głosi, że tancerki to zamienione w kamień córki ubogiej wdowy. Dziewcząt było dziewięć. Marnotrawiły czas na tańce oraz romanse. Ich matka była wyrozumiała, jednak gdy córki postanowiły tańczyć również w Wielki Piątek wpadła w ogromny gniew. Aby uniemożliwić córkom brak poszanowania dla tradycji, postanowiła zamknąć je w niewielkiej izdebce. Córki jednak poradziły sobie z uwięzieniem i uciekły przez okno. Jednak gdy tylko przedostały się na zewnątrz, zamieniły się w kamień. Płaskorzeźba przy ul. Szewskiej 50/51 tej opowieści przeczy, co odnotowuje samo opracowanie trasy. Postaci jest na niej dwanaście, relief przedstawia Chronosa, muzę Talię i tańczące nimfy, a pochodzi z barokowej kamienicy, która stała w tym miejscu przed budynkiem z 1904 roku.Mijając tańczące niewiasty udajemy się na plac Uniwersytecki, gdzie podziwiać można szermierz, a z mostu Uniwersyteckiego – pomnik Powodzianki. Idąc dalej tą wyjątkową ścieżką kierujemy się na Mosty Młyńskie, a dalej, po przejściu mostu Tumskiego, podziwiać można kościół św. Krzyża, pomnik Nepomucena na placu Kościelnym i katedrę św. Jana Chrzciciela. To jeszcze nie koniec zwiedzania! Następny przystanek na trasie znajduje się pod Bramą Kluskową, skąd opracowanie miejskie prowadzi na Most Pokoju, a dopiero z niego ogląda się most Grunwaldzki – jeden z piękniejszych mostów miasta, szczególnie po zmierzchu. Powstał w latach 1908–1910, a za jego stronę architektoniczną odpowiadał miejski radca budowlany Richard Plüddemann, który nie dożył końca inwestycji. Idąc dalej zaplanowaną trasą mityczną, mijamy kościół św. Wojciecha i kościół św. Marii Magdaleny. Ostatnimi na liście są wrocławski ratusz oraz Piwnica Świdnicka, która bywa nazywana najstarszą restauracją w Europie. Miejski portal turystyczny zaznacza jednak, że nawet gdyby to było prawdą, dotyczyłoby to samego budynku, bo lokal wielokrotnie zmieniał funkcje i właścicieli. Pewną datą jest rok 1332, z którego zachował się rachunek za piwo świdnickie. Lokal działa i przyjmuje gości (stan na wrzesień 2026 roku).
Skąd wzięła się ta trasa
Przebieg opisany wyżej nie jest naszym wymysłem. Trasa nosi nazwę „Mityczny Wrocław” i została opublikowana na portalu visitWroclaw.eu, oficjalnym serwisie turystycznym Urzędu Miejskiego Wrocławia, a jej opracowanie podpisał Jacek Ratajczak. Stamtąd pochodzi też czas przejścia, czyli około trzech godzin (stan strony na wrzesień 2026 roku). W terenie nie ma oznakowania ani strzałek, więc idzie się z mapą w telefonie.
Samo opracowanie stawia sprawę uczciwie. Zaznacza, że są to mity i legendy, więc nie będzie się przesadnie przejmować ich prawdziwością. Ta uwaga porządkuje wędrówkę, bo część opowieści ma zapis w zbiorach śląskich podań, a część to nowsze plotki miejskie bez formy pisanej.
Trasę spina teza o samym mieście. Wrocław ma tysiącletnią historię i zaledwie kilkudziesięcioletnią tradycję, bo po 1945 roku wymieniła się tu ludność, a dawnych podań Breslau nie miał kto opowiadać. Nowi mieszkańcy uzupełnili tę lukę własnymi. Stąd sąsiedztwo podań średniowiecznych i mitologii powojennej, czyli bunkrów pod dworcem, krasnali i happeningów Pomarańczowej Alternatywy.
Legendy z zapisem i opowieści bez zapisu
Najbardziej rozpoznawalne podania z tej trasy są spisane we wrocławskich zbiorach legend. Do korpusu, w którym ich szukać, należą „Legendy i podania wrocławskie i dolnośląskie” Krzysztofa Kwaśniewskiego (Wydawnictwo Poznańskie, 2006), „Z tamtej strony historii” Juliana Janczaka (Wratislavia, 1993), „Mostek czarownic. Baśnie wrocławskie” Mariusza Urbanka (Wydawnictwo Europa, 1996) i „Wrocław jakiego nie znacie” Wojciecha Chądzyńskiego (I-BiS, 2005). Metryki tych czterech pozycji figurują w katalogu Biblioteki Narodowej.
Najkrótsza z nich tłumaczy nazwę Bramy Kluskowej. Chłopu z podwrocławskiego Dąbia zmarła żona słynąca ze śląskich klusek, a we śnie obiecała mu garnek, w którym klusek nie zabraknie, pod warunkiem że jedną zawsze zostawi na noc. Zjadł ostatnią, a ta uniosła się w powietrze, przywarła do łuku bramy i skamieniała. Hasło encyklopedyczne nadaje bohaterom imiona Konrada i Agnieszki, dodaje też trzeźwe wyjaśnienie. Wystający element łuku to prawdopodobnie ozdoba z materiału rozbiórkowego po wcześniejszej budowli.
Bazylika św. Elżbiety ma podanie o rycerzu Henczku, który obiecał duszę diabłu za powrót z niewoli. Umowa upadła o świcie, a wściekły diabeł zerwał hełm z wieży. Anioły miały złapać spadającą konstrukcję i postawić ją ostrożnie na ziemi, a scenę obrazuje płaskorzeźba na fasadzie. W kościele św. Marii Magdaleny wisi z kolei tablica z wierszem Wilhelma Müllera o Dzwonie Grzesznika, odlanym przez ucznia zabitego potem przez mistrza.
Pięć przystanków, o których łatwo zapomnieć
Opracowanie miejskie prowadzi obok miejsc, które w skróconym opisie zwykle wypadają. Przy bazylice św. Elżbiety stoją domki „Jaś i Małgosia”, pozostałość zabudowań służby kościelnej, z tabliczką Muzeum Krasnoludków i krasnalem wartownikiem. Kawałek dalej leżą Stare Jatki z pomnikiem Zwierząt Rzeźnych, a przy ul. św. Mikołaja 10 tyka Zegar Kluskowy.
Na południowej wieży archikatedry św. Jana Chrzciciela warto poszukać Kamiennej Głowy w zagłębieniu muru. Podanie przypisuje ją czeladnikowi złotnika, który z zemsty podpalił dom mistrza i obserwował pożar z wieży, aż mury zacisnęły się na jego szyi. Piąte miejsce to mostek między wieżami kościoła św. Marii Magdaleny, znany jako Mostek Pokutnic. Po nim mają przechadzać się dusze lekkomyślnych dziewcząt, skazane na sprzątanie go przez wieczność.
Metryki obiektów na trasie
Dworzec Główny zaprojektował Wilhelm Grapow, architekt królewski Kolei Górnośląskich. Budowę ukończono 1 października 1857 roku, a ruch kolejowy ruszył jedenaście dni później. Hol główny mierzy sześćset stóp pruskich, czyli około 200 metrów. Bastion Sakwowy wzniesiono w latach 1555–1557 jako element twierdzy dostosowanej do artylerii, a nazwę Wzgórze Partyzantów nadano temu miejscu w 1948 roku. Hotel Monopol otwarto w 1892 roku, do rejestru zabytków trafił w 1984, a w 1948 nocował tu Pablo Picasso, przybyły na Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju.
Papa Krasnal, czyli pomnik Pomarańczowej Alternatywy przy ul. Świdnickiej, to praca Olafa Brzeskiego odsłonięta w 2001 roku. Fontannę „Szermierz” projektu Hugona Lederera ustawiono na placu Uniwersyteckim 26 listopada 1904 roku, a pomnik św. Jana Nepomucena wykonał w 1732 roku Jan Jerzy Urbański. Wieża bazyliki św. Elżbiety ma dziś 91,46 metra, a przed 1529 rokiem wraz z hełmem sięgała 130,5 metra i była najwyższą wieżą na Śląsku. Budowę dwupoziomowej kolegiaty św. Krzyża i św. Bartłomieja ukończono w 1295 roku, już po śmierci Henryka IV Probusa.
Jak przejść tę trasę w praktyce
Czasy przejść podaje samo opracowanie miejskie. Z Dworca Głównego przy ul. Piłsudskiego 105 do Bastionu Sakwowego idzie się ulicą Kołłątaja około dziesięciu minut. Dalej ulicą Teatralną dochodzi się do fontanny przy Wrocławskim Teatrze Lalek (pl. Teatralny 4), stamtąd trzy minuty do Hotelu Monopol przy ul. Modrzejewskiej 2, kolejne trzy przejściem podziemnym do Papy Krasnala, pięć na pl. Solny 2/3 i pięć pod bazylikę św. Elżbiety. Odcinek na Szewską zajmuje kwadrans, tyle samo droga od Powodzianki przez Wyspę Słodową i Młyńską do Mostów Młyńskich, a z Bramy Kluskowej na Most Pokoju idzie się dziesięć minut.
Dwa przystanki bywają kłopotliwe. Skamieniałe Tancerki znajdują się przy ul. Szewskiej 50/51 na dziedzińcu wewnętrznym, a nie od strony ulicy, czyli pod współrzędnymi 51,11254 i 17,03561. Bramy Kluskowej trzeba szukać przy pl. Katedralnym 15, od strony ul. Kanonii, między kościołem św. Idziego a Domem Kapituły, pod współrzędnymi 51,11459 i 17,04703.
Co zastaniesz na trasie we wrześniu 2026 roku
Bastion Sakwowy przeszedł rewitalizację. Odbiory zakończono 27 maja 2024 roku, a oficjalne otwarcie odbyło się 8 czerwca. W podziemnej części kolumnady działa kawiarnia, odbywają się koncerty i wystawy, a część podziemnych korytarzy udostępniono do zwiedzania. Obiekt ma dziś dwie nazwy w obiegu, bo miejski portal turystyczny prowadzi go jako Bastion Sakwowy, znany również jako Wzgórze Partyzantów.
Piwnica Świdnicka pod ratuszem znów przyjmuje gości. Restaurację zamknięto 29 grudnia 2017 roku i otwarto ponownie 2 lipca 2022 roku, a od tego czasu działa przy niej rzemieślniczy browar restauracyjny (stan na wrzesień 2026 roku). Wiąże się z nim zagadka o tym, gdzie we Wrocławiu wóz nad wozem przejeżdżać może. Odpowiedzią jest tunel do browaru w kamienicy „Pod Złotym Dzbanem” po drugiej stronie, połączony z piwnicą w 1519 roku. Godziny wstępu do kościołów, na Mostek Pokutnic i do podziemi bastionu zależą od nabożeństw i zmieniają się z sezonu na sezon, więc sprawdź je u gospodarzy przed wyjściem.



5