Park Południowy we Wrocławiu ma wiele interesujących zakątków. Jednym z nich jest Wzgórze Bendera – niewielkie, sztuczne wzniesienie usypane pod koniec XIX wieku z ziemi, która została po budowie kolejowej obwodnicy towarowej. Swoją nazwę uzyskało od nazwiska Georga Bendera – nadburmistrza, za którego kadencji liczba mieszkańców Wrocławia wzrosła z 340 do 540 tysięcy.
Wzgórze Bendera jest sztucznym wzgórzem znajdującym się w Parku Południowym. Powstało podczas budowy nasypu kolejowej obwodnicy towarowej. Na miejsce przewieziono wówczas niewykorzystaną ziemię. Szczyt wzgórza obłożono dodatkowo głazami narzutowymi, które miały imitować krajobraz gór wśród posadzonych tam sosen, świerków i jałowców.
Budowa Parku Południowego
W tym samym czasie, po przekazaniu terenu umową z sierpnia 1891 roku, zakładano Park Południowy i właśnie w tym miejscu postanowiono urządzić ogród roślin górskich. Zarząd Zieleni Miejskiej wymienia wśród historycznych funkcji parku spacerowe, rekreacyjne, sportowe, reprezentacyjne, przyrodnicze i gastronomiczne, a także sepulkralne – od 1860 roku działał tu niewielki cmentarz gminny. Powstawał etapami – część zachodnią, spacerową, urządzono w latach 1892–1894, a wschodnią, sportową, ukończono w 1897 roku. Sam teren włączono w granice Wrocławia w 1896 roku.
Wzgórze stało się częścią parkowego alpinarium, czyli ogrodu roślin górskich – „obszar górski” był nazwą tej części kompozycji parku, a nie cechą terenu w dolinie Odry. Na szczycie zbudowano wtedy drewnianą altanę, która została nazwana pawilonem Wallenberga (ufundował ją w 1898 roku bankier Guido von Wallenberg-Pachaly). Z altany można było podziwiać panoramę Wrocławia oraz Masywu Ślęży. Obecnie jednak, ze względu na wzrost drzew, wzgórze nie ma już funkcji widokowej.
Kim był nadburmistrz Georg Bender?
Georg Bender (ur. 21 grudnia 1848 koło Królewca, zm. 4 lutego 1924 we Wrocławiu) był prawnikiem, a zanim trafił nad Odrę, przez jedenaście lat kierował Toruniem jako burmistrz, a następnie nadburmistrz. Rządził on dzisiejszą stolicą Dolnego Śląska aż przez 21 lat. Za jego rządów Wrocław rozkwitał i powstało wiele ważnych punktów miasta.
Za jego kadencji miasto rozbudowywało infrastrukturę – w 1904 roku zapadła decyzja o budowie gazowni na Tarnogaju, powstały port miejski i kolejowa obwodnica towarowa, a nad rzekami stanęły nowe przeprawy, w tym Most Osobowicki z 1897 roku oraz Mosty Trzebnickie, budowane w latach 1892–1897 i 1904–1905. Most Tumski oddano do użytku wcześniej, w 1889 roku, dwa lata przed objęciem urzędu przez Bendera. Wśród jego zasług znajduje się też powstanie Wyższej Szkoły Technicznej i wielu szkół średnich. W jego kadencji elektryczna sieć tramwajowa zastąpiła konną, choć pierwszą taką linię uruchomiła 14 lipca 1893 roku prywatna spółka Elektrische Straßenbahn Breslau AG. Bender komunalizował potem tę sieć, wykupując prywatne przedsiębiorstwa. Za jego rządów liczba mieszkańców miasta zwiększyła się o 200 tysięcy. Od razu po zdaniu urzędu, w 1912 roku, został honorowym obywatelem Wrocławia.
Skąd wzięła się nazwa Wzgórza Bendera
Nazwa jest starsza niż powojenny Wrocław. Wzniesienie poświęcono Georgowi Benderowi jeszcze w czasach niemieckich i na ówczesnych planach miasta figurowało jako Benderhöhe. Po 1945 roku dawne nazewnictwo zniknęło, a górka w Parku Południowym przez długi czas nie miała żadnej nazwy.
Dzisiejsza forma przyjęła się oddolnie, jako spolszczenie tej dawnej. W sierpniu 2013 roku sprawa trafiła do ratusza – radny Sebastian Lorenc złożył interpelację w sprawie nadania wzniesieniu nazwy „Wzgórze Georga Bendera”, a urząd udzielił na nią odpowiedzi. Od tego czasu nazwa rozeszła się szerzej. Używa jej dziś Zarząd Zieleni Miejskiej, który wymienia „Wzgórze Georga Bendera” wśród charakterystycznych obiektów parku.
Ciekawostka dla lubiących porządek w papierach. W Państwowym Rejestrze Nazw Geograficznych, prowadzonym przez Główny Urząd Geodezji i Kartografii, tej nazwy nie ma – ani wśród nazw urzędowych, ani zestandaryzowanych, ani pozostałych. Wzgórze Bendera jest więc nazwą zwyczajową, usankcjonowaną praktyką miasta, a nie urzędową nazwą geograficzną.
Co jeszcze zostało po Benderze we Wrocławiu
Do Wrocławia Bender przyjechał z Torunia, gdzie w latach 1880–1891 był burmistrzem, a potem nadburmistrzem. Nad Odrą zainicjował budowę Hali Stulecia, kosztującej wtedy zawrotne dwa miliony marek. Uniwersytet Wrocławski przyznał mu doktorat honoris causa w 1899 roku, kolejny otrzymał z medycyny za przebudowę wodociągów, a trzeci od powstałej w 1910 roku Wyższej Szkoły Technicznej, przyszłej Politechniki.
Do 1945 roku jego nazwisko nosił plac Georg-Bender-Platz, dziś plac Staszica. Sam Bender jest pochowany na Cmentarzu Osobowickim, a jego trumnę wiozła w kondukcie platforma tramwajowa. Od 2013 roku działa we Wrocławiu Towarzystwo Benderowskie.
Kto stworzył Park Południowy
Teren pod park oddał miastu Julius Schottländer (1835–1911), kupiec i filantrop, właściciel Borku i Partynic. Umową z sierpnia 1891 roku przekazał niemal 30 hektarów, a miasto zobowiązało się w zamian podłączyć Borek do sieci kanalizacyjnej, wodociągowej i gazowej. Zarząd Zieleni Miejskiej opisuje ten układ jako wczesne partnerstwo publiczno-prywatne. Impulsem była decyzja o poprowadzeniu linii kolejowej okalającej Borek od południa, po której zainteresowanie tutejszymi gruntami wyraźnie wzrosło.
Konkurs rozpisany w 1891 roku nie wyłonił zwycięzcy, więc projekt powierzono Hugonowi Richterowi (1853–1937), dyrektorowi Wrocławskiego Ogrodnictwa Miejskiego, wcześniej głównemu ogrodnikowi Schottländerów w Partynicach. Realizację prowadził razem z architektem krajobrazu Maxem Kellnerem, a budynki parkowe zaprojektował Karl Klimm (1856–1924). Przy doborze roślin Richter, jak ostrożnie zaznacza Zarząd Zieleni Miejskiej, prawdopodobnie zasięgał rady wrocławskiego botanika Ferdinanda Cohna.
Park zakładano na dawnych polach uprawnych, na których od 1860 roku działał niewielki cmentarz gminny. Dziś liczy niecałe 25 hektarów i jest wpisany do rejestru zabytków dwiema decyzjami z 1995 roku, z 24 kwietnia i 2 listopada.
Altana Wallenberga i jej odbudowa
Modrzewiowa altana stanęła na szczycie w 1898 roku, a ufundował ją bankier Guido von Wallenberg-Pachaly. Nie był w tym odosobniony – po przeciwnej stronie parkowego stawu bliźniaczy pawilon ufundował sam Schottländer, a oba obiekty nosiły nazwiska swoich fundatorów.
Altana spłonęła. Zarząd Zieleni Miejskiej podaje rok 2019, inne opracowania mówią o nocy z 7 na 8 sierpnia 2018 roku i ta rozbieżność nie została rozstrzygnięta. Pewne jest natomiast, że pawilon odbudowano wiernie według pierwowzoru – na zdjęciach z lipca 2022 roku nowa altana stoi już na szczycie. Widoku, dla którego ją kiedyś postawiono, nie oferuje jednak żadna z wersji. Panorama miasta i sylwetka Ślęży zniknęły za koronami drzew, które z czasem przerosły całe założenie kompozycyjne.
Co rośnie na wzgórzu i wokół niego
Wzgórze pełni w parku funkcję alpinarium, czyli ogrodu roślin górskich. Posadzono na nim sosny, świerki i jałowce, rosną tam też buki, a między nimi leżą głazy narzutowe ułożone tak, żeby przypominały krajobraz gór.
Reszta parku broni się kolekcją, którą Zarząd Zieleni Miejskiej liczy na około 140 taksonów drzew i krzewów. Rośnie tu między innymi cyprysik błotny, tulipanowiec amerykański, orzesznik pięciolistkowy, platan klonolistny i rzadka w Polsce odmiana kasztanowca pospolitego. U stóp wzgórza znajdziesz staw z trzema wyspami i wodotryskami, taras Ludwiga Landsberga, dwa mostki ufundowane przez fabrykantów Wilhelma Hübnera i Gustava Trelenberga oraz strugę Grabiszynkę. W miejscu dawnej restauracji Georga Haasego, otwartej w 1899 roku dla 600 gości i rozebranej po wojnie, stoi od 2004 roku pomnik Fryderyka Chopina dłuta Jana Kucza.
Jak trafić na Wzgórze Bendera
Wzgórze leży w Parku Południowym od strony ulicy Andrzeja Waligórskiego. Najbliżej wysiądziesz na przystankach autobusowych „Park Południowy” przy Waligórskiego i przy Sudeckiej albo na przystanku tramwajowym o tej samej nazwie przy Ślężnej. Podejście jest krótkie – to usypana ludzką ręką górka, nie wyprawa.
Zarząd Zieleni Miejskiej opisuje park jako ogólnodostępny, z placem zabaw, siłownią plenerową, gastronomią i cyklicznymi imprezami. Na samo wzgórze przychodzi się dziś po ciszę i po altanę, nie po widok. Tramwajem zresztą jeździło się tu od zawsze – 14 lipca 1902 roku miejska spółka uruchomiła pierwszą linię prowadzącą właśnie z Parku Południowego, przez plac Hirszfelda do dworca.


