Do niedawna Wrocław była prawdziwym piwnym zagłębiem. Działało tu jeszcze po wojnie kilka browarów. Najdłużej z nich utrzymał się słynny wrocławski Piast. Niestety, od 2004 roku browar Piast nie produkuje już piwa, pozostała jedynie marka, do której prawa w 2001 odkupił duński Carlsberg. Jakkolwiek sytuacja ta wkrótce się zmieni, albowiem w stolicy Dolnego Śląska wkrótce z produkcją piwa rusza browar Stu Mostów.

 

Na stałe do wrocławskiego kalendarza zagościł „Festiwal dobrego piwa”, o którym już pisaliśmy. To właśnie na ubiegłorocznej edycji tej imprezy debiutował browar Stu Mostów. Ale ci, którzy nie mieli okazji rdzennie wrocławskiego rzemieślniczego piwa, wkrótce będą mogli spróbować już niebawem, bo już pod koniec lata rozpocznie się warzenie pierwszych warek. Na początek będziemy mogli spróbować 6 gatunków piwa z najwyższej półki, oferta jednak będzie sukcesywnie powiększana o nowe, oryginalne receptury.

Browar Stu Mostów swoją siedzibę będzie miał w miejscu byłego kina Wodomierz na wrocławskim Psim Polu. Kino w latach świetności mogło pomieścić ponad 500 osób, obecnie trwają tam intensywne pracę nad zainstalowaniem całej aparatury browarniczej dostarczonej przez niemiecką firmę BrauKon. Dwunaczyniowa warzelnia, jaką będzie dysponował browar ma łączną pojemność 4 tysiące litrów – jak zapowiadają właściciele Browaru Stu Mostów Arletta i Grzegorz Ziemian – dzięki temu będzie można maksymalnie uwarzyć 500 tysięcy litrów złocistego trunku.

To, co ma wyróżniać te wrocławskie piwo od oferty piw koncernowych, to pełna dbałość nie tylko o dobór surowców najwyższej jakości, a także długie i w żaden sposób nie przyspieszone warzenie i spokojne leżakowanie. Jeśli wszystko wyjdzie tak, jak zapowiadają to właściciele Browaru Stu Mostów, to oznaczać to będzie, że Wrocław po latach posuchy wreszcie będzie mógł pochwalić smakowitym piwem, nie tylko w Polsce, ale i na zachodzie, bowiem już teraz mówi się o możliwości eksportu wrocławskiego piwa d