Ciekawe miejsca we Wrocławiu

Pałac Hatzfeldtów we Wrocławiu

Pałac Hatzfeldtów we Wrocławiu

Podczas spacerów w rejonie wrocławskiego rynku można trafić na wiele interesujących zabytków. Niektóre widoczne są z daleka, inne skryte są pośród nowoczesnych zabudowań. Jednym z tych budynków, które od razy przyciągają wzrok, jest pałac Hatzfeldów, a dokładniej jego pozostałości. Gdzie możemy je zobaczyć?

 

Pałac Hatzfeldtów znajduje się obecnie przy ulicy Wita Stwosza 32. Jest to pozostałość siedziby książęcej rodziny Hatzfeldtów, która ucierpiała w trakcie II wojny światowej. Pałacu nie odbudowano, a ocalałe fragmenty wtopiono w budynek galerii sztuki zaprojektowany przez Edmunda Małachowicza i ukończony w 1986 roku. Działała w nim galeria BWA Awangarda, która wyprowadziła się stąd pod koniec drugiej dekady XXI wieku z powodu złego stanu technicznego budynku. Od listopada 2021 roku teren należy do wrocławskiej spółki deweloperskiej Rafin i nie pełni funkcji publicznej. Stan na 3 września 2026 roku.

 

Pałac barokowy

Początkowo na miejscu pałacu znajdowały się rezydencje Piastów. Nie była to jednak przebudowa piastowskich rezydencji. W drugiej dekadzie XVIII wieku na połączonej działce postawiono zupełnie nowy pałac w stylu barokowym, a roczne daty budowy różnią się między opracowaniami, więc pewne jest samo dziesięciolecie. Projekt przygotował Christoph Hackner – projektant, który przygotował także inne projekty budynków we Wrocławiu w tym stuleciu. Niestety, budynek spalił się podczas wojny siedmioletniej w 1760 roku.

 

Pałac klasycystyczny

Zniszczenia były tak duże, że spalony pałac i sąsiednią kurię książąt oleśnickich rozebrano w latach 1763–1764, a na scalonej działce wzniesiono od podstaw nowy pałac klasycystyczny. Jego autorstwo pozostaje przedmiotem sporu. Portal miejski Wrocławia, za Jerzym Kosem w „Leksykonie architektury Wrocławia”, przypisuje projekt francuskiemu architektowi Isidore’owi Canevale, a Carla Gottharda Langhansa wymienia jako inspektora budowlanego. Inne opracowania widzą w Langhansie autora projektu. Spór doczekał się osobnej literatury – Hellmut Lorenz poświęcił mu artykuł z 1996 roku, a Jerzy Kos tekst rok wcześniejszy. Langhans, późniejszy twórca berlińskiej Bramy Brandenburskiej, od 1764 roku pracował dla księcia Franza Philippa Adriana von Hatzfeld.

 

Architektura pałacu nawiązywała do renesansu rzymskiego, z dekoracją czerpiącą z wzorów antycznych. Jerzy Kos nazwał go unikatowym przykładem wczesnego francuskiego neoklasycyzmu zrealizowanym poza Francją, czyli stylu, który dopiero wtedy się kształtował. Elewacja nawiązywała do najlepszych wzorów włoskich. Rezydencja uchodziła za jedną z najwspanialszych w mieście. Jej układ opisał Jerzy Kos w „Leksykonie architektury Wrocławia” – trzy skrzydła wokół wewnętrznego dziedzińca, portyk balkonowy ze żłobionymi kolumnami zwieńczonymi korynckimi kapitelami i tralkowana balustrada zasłaniająca czterospadowy dach.

 

Pałac Hatzfeldtów po wojnie

Podczas oblężenia Wrocławia Pałac Hatzfeldtów został poważnie uszkodzony. Wysadzono jego najwyższe kondygnacje, aby nie utrudniały ostrzału. Główna fasada została wtedy odspojona od reszty budynku, a zawaliła się dopiero w 1946 roku, już po zakończeniu wojny. Wojnę przetrwał parter, a także portyk balkonowy, hall i boczna ściana przy ulicy Krowiej. Niestety, znaczną część pałacu rozebrano w celu pozyskania cegły na odbudowę Warszawy. Zachowała się jednak nie tylko sień. Przetrwały fragmenty pałacowej architektury, od portyku balkonowego po piwnice, i to one tworzą dziś zabytkową część budynku przy ulicy Wita Stwosza 32. Czterokolumnowy portal wejściowy niemieckie opracowania opisują jako element samego pałacu, a nie wcześniejszej siedziby Piastów.

 

Po wojnie ruiny pełniły rolę planu filmowego. Pojawiły się plany odbudowy pałacu, ale władze zatwierdziły projekt galerii BWA autorstwa Edmunda Małachowicza.

Co dziś stoi przy Wita Stwosza 32

Pałacu Hatzfeldów nie ma. Pod adresem Wita Stwosza 32, na rogu ulicy Krowiej na Starym Mieście, stoi budynek galerii z lat osiemdziesiątych XX wieku, w którego bryłę wtopiono ocalałe fragmenty dawnej rezydencji. Rejestr zabytków prowadzi je w dwóch osobnych pozycjach – pozostałości nadziemne wpisano 26 stycznia 1960 roku, a pozostałości podziemne, czyli piwnice, dopiero 21 maja 2021 roku, na kilka miesięcy przed sprzedażą nieruchomości.

Z pałacu przetrwały portyk balkonowy, czyli ganek z kolumnami dźwigający balkon nad wejściem, westybul, czyli reprezentacyjny przedsionek, kaplica, fragmenty schodów i kamiennych obramień drzwiowych oraz część mezzanina, niskiego półpiętra wciśniętego między główne kondygnacje. Do tego doszły fragmenty elewacji, historyczne ściany wewnętrzne i piwnice, odsłaniane stopniowo od 2023 roku. Ochroną konserwatorską objęto również drzewa na dziedzińcu, który ma pozostać niezadaszony.

Nie ma tu dziś funkcji publicznej. Galeria BWA Awangarda działała w tym budynku od 1986 roku i wyprowadziła się pod koniec drugiej dekady XXI wieku z powodu złego stanu technicznego, a BWA Wrocław prowadzi obecnie swoje galerie pod innymi adresami. Teren należy do prywatnego właściciela i poza jednorazowym udostępnieniem na wystawę w 2023 roku pozostaje zamknięty – stan na 3 września 2026 roku.

Ród Hatzfeldtów i dwie rezydencje przy tej samej ulicy

Śląską linię rodziny zapoczątkował Melchior von Hatzfeldt (1593–1658), dowódca w służbie Habsburgów i marszałek polny wojny trzydziestoletniej. Barokowy pałac ufundował hrabia Franz von Hatzfeld (1676–1738), a jego klasycystycznego następcę – książę Franz Philipp Adrian von Hatzfeld (1717–1779).

Ten drugi zatrudnił w 1764 roku Carla Gottharda Langhansa jako swojego inspektora budowlanego i dzięki jego poparciu architekt odbył w latach 1768–1769 podróż do Włoch. Ta zależność służbowa tłumaczy, dlaczego nazwisko Langhansa tak mocno zrosło się z wrocławskim pałacem, choć historycy sztuki do dziś spierają się o autorstwo projektu.

Pałac w rękach urzędów

W 1802 roku pałac kupiło miasto i przeznaczyło go na siedzibę władz prowincjonalnych oraz okręgowych. Przeniesiono tu Urząd Kamery Królewsko-Pruskiej z gmachu przy dzisiejszym placu biskupa Nankiera 4. Rezydencja rodzinna stała się gmachem administracji i pełniła tę rolę aż do zniszczeń z 1945 roku.

Kto jest dziś właścicielem i co ma tu powstać

W marcu 2007 roku Rada Miejska Wrocławia podjęła uchwałę otwierającą drogę do odbudowy pałacu. W budżecie zapisano przygotowania na lata 2007–2008 i roboty budowlane na 2008–2009, a w odbudowanym gmachu miały pracować biura urzędu miasta. Z planu nic nie wyszło, bo zabrakło pieniędzy.

26 listopada 2020 roku dolnośląski konserwator zabytków ogłosił stanowisko, że jedynym słusznym kierunkiem jest rekonstrukcja bryły wraz z kształtem dachu i odtworzenie fasady, a zabytkowe wnętrza powinny być publicznie dostępne. Pół roku później, 21 maja 2021 roku, ochroną rejestrową objęto także pałacowe piwnice.

4 listopada 2021 roku miasto sprzedało nieruchomość w przetargu. Działki przy Wita Stwosza 32 i Krowiej 6, o powierzchni 3088 metrów kwadratowych, kupiła wrocławska spółka deweloperska Rafin za 37,9 miliona złotych przy cenie wywoławczej 37,8 miliona. Umowa zobowiązywała nabywcę do rozpoczęcia prac w ciągu dwóch lat i zakończenia ich w ciągu czterech.

19 listopada 2021 roku inwestor zapowiedział pięciogwiazdkowy hotel na około 150 pokoi według projektu pracowni GREG Architekci, ze startem prac na przełomie 2023 i 2024 roku i zakończeniem w 2026. Te terminy się nie utrzymały. We wrześniu 2022 roku padła nazwa sieci hotelowej – Marriott International. W lipcu 2024 roku pracownia pokazała dwie koncepcje, pełną rekonstrukcję dawnej formy oraz wariant eksponujący zachowane fragmenty elewacji i odróżniający tkankę oryginalną od odtworzonej.

22 lipca 2026 roku spółka poinformowała, że wybrała koncepcję pierwszą, ma gotową dokumentację projektową i kończy uzgodnienia z konserwatorem. Pozwolenia na budowę spodziewa się do końca 2026 roku, samą realizację szacuje na około trzy lata, a otwarcie planuje na przełom 2029 i 2030 roku. Hotel ma mieć 149 pokoi pod marką Autograph Collection sieci Marriott, salę balową, salę konferencyjną, basen, siłownię i garaż podziemny. Budowa nie ruszyła, a inwestycja pozostaje na etapie uzgodnień konserwatorskich i oczekiwania na pozwolenie – stan na 3 września 2026 roku.

Co znaleziono pod pałacem Hatzfeldtów

Prace poprzedzające inwestycję odsłoniły warstwy starsze niż pałac. W 2023 roku, pod nadzorem dolnośląskiego konserwatora zabytków, w piwnicach natrafiono na nowożytny bruk ułożony poniżej poziomu średniowiecznego, a pod nim, w dwóch wykopach sondażowych, na pochówki datowane na XII i XIII wiek, czyli sprzed lokacji Wrocławia. Badacze wiążą je hipotetycznie z cmentarzem przy pobliskim kościele dominikanów pod wezwaniem świętego Wojciecha.

Rok później, w drugim etapie badań archeologiczno-architektonicznych, odsłonięto fundamenty budowli. W gruzowisku po bombie z czasów drugiej wojny światowej znaleziono kamienną głowę z szeroko otwartymi ustami, wmurowaną intencjonalnie w narożniku dwóch ścian i pełniącą funkcję wspornika. Obok leżały fragmenty detali architektonicznych, w tym część bogato zdobionego kapitelu kolumny, kawałki posadzek i ceramika. Zgodnie z decyzją konserwatora odsłonięte relikty mają zostać wkomponowane w hotel i udostępnione w części podziemnej.

Inne pałace miejskie w sąsiedztwie

Wrocławskie pałace miejskie z tej samej epoki stoją w promieniu kilkuset metrów. Przy tej samej ulicy, pod numerami 12 i 16, zachowały się dwa obiekty z początku XIX wieku, w tym pałac książąt Hohenlohe. Przy placu biskupa Nankiera 4 stoi barokowy gmach dawnej Kamery Cesarskiej, skąd w 1802 roku przeniesiono urząd do pałacu Hatzfeldów. Przy ulicy Kazimierza Wielkiego 35 mieści się osiemnastowieczny pałac królewski, dawna siedziba Spaetgenów, w którym działa Muzeum Miejskie. Wszystkie te adresy figurują w rejestrze zabytków.

Secured By miniOrange